W dniu dzisiejszym, tj. 28 czerwca br. odwiedziliśmy wakacyjną stolicę Polski jaką jest Władysławowo. Naszą przygodę rozpoczęliśmy od spotkania z Przewodnikiem, który opowiedział nam jak rozpoczęła się letniskowa kariera tego miasta, a swoje początki miała w dwudziestoleciu międzywojennym, choć wówczas… Władysławowa jeszcze nie było. Była Wielka Wieś, rybacka osada leżąca między Zatoką Pucką i otwartym Bałtykiem, na najbardziej wysuniętym na północ krótkim wówczas polskim wybrzeżu. Niedługo przed wybuchem II wojny światowej otwarto port, a Wielka Wieś zmieniła swoją nazwę na Władysławowo. Nasze pierwsze kroki podążały na Hallerówkę. Dowiedzieliśmy się, że w lutym 1920 roku generał Haller dokonał tu symbolicznych zaślubin Polski z morzem. Jego oficer zachwycony okolicą, zakupił kilkadziesiąt hektarów ziemi. Na cześć swego dowódcy nazwał te dobra Hallerowem. W kolejnym etapie naszej wycieczki udaliśmy się do Kościoła, a następnie Aleją Gwiazd na plażę, aby przywitać się z morzem. W ostatnim już etapie udaliśmy się spacerkiem przez port do Motylarni. Dane miejsce służy jako dom dla egzotycznych motyli i ciem z Afryki, Azji czy innych zakątków świata. Dzięki odpowiednim warunkom panującym w obiekcie, motyle oraz roślinność funkcjonują tak, jak w swoim naturalnym środowisku. Miejsce to wprawiło Nas w ogromny zachwyt. Spacerem po Falochronie zakończyliśmy Naszą przygodę. Falochron ten mierzy ok 1 km. To betonowa konstrukcja, służąca do ochrony przed działaniem fal. Rozbija je nie dopuszczając w ten sposób do uszkodzenia lub utrudnień w wykorzystaniu nadbrzeża. Na falochronie mogliśmy podziwiać murale – są to ilustracje oraz obrazki, gdzie zostaly uwiecznione najważniejsze momenty z dziejów miasta.
Dzień upłynął nam bardzo miło. Oby wiecej takich wycieczek, które wprawią Nas w tak ogromne poczucie zachwytu.
Dziękujemy😉

















